Studencki Polski Club
Studencki Polski Club
Ukraina, 10-005 Żytomierz,
ul. Czudniwska, 34 b
Aktualności
28 December 2016

Pomoc kombatantom

na Kresach

W połowie grudnia do Żytomierza dotarły paczki świąteczne dla osób starszych, chorych, potrzebujących, kombatantów Wojska Polskiego, którymi już od dawna opiekuje się Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach im. Księdza Doktora Mosinga z Zielonej Góry.

Paczki żywnościowe Rodakom, zostały zebrane podczas zbiórki w zaprzyjaźnionej szkole, przez dobroczyńców z całej Polski i część z nich została przekazana potrzebującym przez wolontariuszy Studenckiego Klubu Polskiego.

Fundacja od 2000 roku pomagamy Polakom, żyjącym na Ukrainie – w woj. lwowskim, iwano-frankiwskim, tarnopolskim, chmielnickim i żytomierskim. Zbierają głównie leki, środki medyczne, żywność i odzież, a także wiele innych, potrzebnych rzeczy. Zbierają środki na leczenie i rehabilitację w kraju, na zachodzie i na Ukrainie.

W imieniu wszystkich tych, kto otrzymał pomoc, dziękujemy serdecznie Fundacji Charytatywnej Pomoc Polakom na Kresach im. Księdza Doktora Mosinga za współpracę i stałą pomoc, a szczególnie Pani Monice Michalak. I składamy najcieplejsze życzenia z okazji Świąt bożonarodzeniowych! Życzymy wszystkiego dobrego w Nowym 2017 Roku! Do naszych życzeń też dołączają się nasi weterani z Żytomierza.

- Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę pracownikom Fundacji z Zielonej Góry, gdzie mam wiele znajomych, dużo-dużo życzliwości. Co jest piękne i dobre – życzę tysiąc raz. Żeby Pan Bóg czuwał nad nimi i nad całą Polską – przekazał swoje własne pozdrowienia dobroczyńców z Polski Franciszek Brzezicki – 93-letni Polak z Żytomierza, więzień sowieckich i nazistowskich obozów koncentracyjnych, członek podziemnej komórki AK na Majdanku.

- Szczerze dziękuję Pani Monice i Panu Andrzejowi za ich pomoc. Bardzo ważnym dla mnie jest to, że mnie pamiętają! Nie tak ważne są prezenty, jak Państwa uwaga. Ja bardzo cieszy się za każdym razem, kiedy do mnie przychodzą goście, kiedy ja odczuwam siebie potrzebną i ciekawa osoba innym. Nas emerytów, którym za 90 lat, jest bardzo-bardzo mało…Dziękuję bardzo za lekki, żywność. To nam trochę ułatwia życie. Moje zdrowie znacznie pogorszyło się i potrzebuje pomocy ludzi. Ja bardzo cieszy się ludziom, którzy pomagają takim osobom jak ja – powiedziała Bronisława Prysiażniuk.

Aktualności —>


Comments